Ciekawostki


Iwanowice mogą poszczycić się wieloma sławnymi rodakami. Najsławniejszym z nich jest Ojciec Augustyn Kordecki, najbardziej znany jako Obrońca Jasnej Góry w czasie Potopu Szwedzkiego. Arcybiskup, Wielki Kanclerz koronny, Prymas Polski i przyjaciel zaufany króla Kazimierza Jagiellończyka - Jan Gruszczyński oraz błogosławiony Franciszek Stryjas, człowiek głębokiej wiary, który w czasie II wojny światowej przygotowywał dzieci do przyjęcia I Komunii Świętej. 

wizerunek Ojca Kordeckiego
wizerunek Ojca Kordeckiego

        Ojciec Augustyn Kordecki był inspiratorem i organizatorem obrony Jasnej Góry, ale nade wszystko był duchowym, wielkim autorytetem, którego wystarczyło dla całego narodu.  OJCIEC AUGUSTYN KORDECKI

Urodził się 16 listopada 1603 roku w Iwanowicach.  Rodzicami jego byli Marcin i Dorota Kordeccy. Na chrzcie otrzymał imię Klemens, a po trzydziestu latach w dniu swoich obłóczyn otrzymał imię zakonne Augustyn. Klemens został ochrzczony przez ks. Urbana Osiakowskiego. Rodzicami chrzestnymi byli Mateusz, syn adwokata, i Elżbieta Olbińska. Klemens Kordecki jeszcze przed wstąpieniem do zakonu studiował przez cztery lata filozofię  w kolegium jezuickim w Kaliszu i przez pięć lat teologię w kolegium jezuickim w Poznaniu. W tym czasie studiowali razem z Klemensem Kordeckim klerycy paulińscy. Przykładne życie, postawa zakonna, życie duchowe kleryków paulińskich zaimponowały młodemu studentowi Kordeckiemu, który pod ich wpływem postanowił wstąpić do Zakonu Paulinów. Od początku o. Augustyn Kordecki był zakonnikiem gorliwym, karnym, zdyscyplinowanym. W roku 1653 po raz kolejny objął przeorstwo Jasnej Góry, zdawał sobie sprawę ze wszystkich trudności związanych z tym urzędem, tak ze względu na pozycję klasztoru, największego Sanktuarium maryjnego w Polsce, jak i na znaczenie dla Zakonu Paulinów.  Kiedy cała Polska znalazła się pod okupacją szwedzką, duch narodu polskiego załamał się,  niby bicz Boży przeciw Polakom, wyruszył z północy Karol Gustaw, królem szwedzkim wybrany, chociaż królestwo to prawem następstwa należało się Janowi Kazimierzowi Królowi Polskiemu. Jedynie w Kordeckim żył duch mocy oparty na ufności w pomoc Bożą i opiekę Matki Bożej. Spełniła się prorocza wizja przeora Kordeckiego, który w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa zorganizowanej przemocy nieprzyjaciół miał powiedzieć: Jeszcze Najświętsza Panienka pokaże, że od burzących kolubryn silniejsza.ny jego przykładem podniósł się z kolan i stanął w obronie swojej godności  i niezawisłości.

             Kordecki wiedział, że obrona Jasnej Góry mieć będzie wielkie znaczenie dla Ojczyzny i Kościoła, że stanie się symbolem, który będzie jaśniał nad cała Rzeczpospolitą, tak jak nad najbliższą okolicą jaśniały pochodnie zapalane nocą na klasztornych wieżach, że Jasna Góra trwa. Szedł na klasztorne mury, na jasnogórskie wały z Chrystusem Eucharystycznym, znakiem naszej największej nadziei, znakiem naszych największych zwycięstw. Po czterdziestu dniach przyszło zwycięstwo. Jasna Góra stała się Górą Zwycięstwa. Postać niezłomnego przeora wpisanego w dzieje Polski, utrwaliła literatura, sztuka oraz tradycja paulińska. Wielokrotnie postać tę stawiał za wzór Polakom Ojciec Święty Jan Paweł II. Dnia 1 kwietnia 2005 roku na dzień przed swoją śmiercią papież przyjął przeora Jasnej Góry   w Watykanie i przekazał list oraz nowe korony dla Matki Bożej Jasnogórskiej. 

             W liście tym Jan Paweł II, aż czterokrotnie wspomina niezłomnego przeora, stawia go za wzór i przykład wiary, patriotyzmu, ufnego zawierzenia Matce Bożej. Zwraca się do młodego pokolenia, aby zapatrzone w postać Ojca Kordeckiego mężnie broniło najświętszych wartości jakimi są wiara i miłość Ojczyzny.

Arcybiskup Jan Gruszczyński i św. Barbara
Arcybiskup Jan Gruszczyński i św. Barbara

Arcybiskup Jan Gruszczyński

Drugą postacią i sławnym rodakiem Iwanowic, której nie sposób pominąć jest Prymas Polski, arcybiskup

gnieźnieński, kujawski i krakowski, wielki kanclerz koronny, Jan Gruszczyński.  

         Urodził się w 1405 roku w Iwanowicach, był synem Małgorzaty z Naramic i chorążego sieradzkiego Jana Gruszczyńskiego, właściciela Iwanowic. Jan był najstarszym z pięciu synów Jana      i Małgorzaty Gruszczyńskich. Jego bracia to;  Andrzej – archidiakon kaliski oraz kanonik kujawski, Marcin – decratorum doktor i kanonik metropolitalny, Bartłomiej – kasztelan kaliski oraz Mikołaj –  z przydomkiem Kośmider – chorąży kaliski. Obydwaj kanonicy oraz najmłodszy Mikołaj Kośmider w dziejach Iwanowic nie odegrali żadnej roli. Wszyscy bracia byli wykształconymi i światłymi ludźmi, gdyż studiowali na akademii krakowskiej w epoce jej wielkiego rozkwitu.

         Kiedy Jan ukończył nauki i obrał sobie stan duchowny, dostał się na dwór króla Władysława Warneńczyka, który mianował go swoim sekretarzem. Po śmierci króla Jan pozostał przez 30 lat u boku jego następcy Kazimierza Jagiellończyka, był jego najwierniejszym sługą, doradcą i powiernikiem w sprawach państwowych i osobistych. Król darzył go nieograniczonym zaufaniem, Jan odpłacał mu szczerym przywiązaniem i wiernością, to też już w 1449 roku, król ofiarował mu biskupstwo kujawskie. W 1464 roku, po śmierci arcybiskupa gnieźnieńskiego Jana ze Sprowy, na żądanie króla Jan Gruszczyński został   mianowany  arcybiskupem   i   prymasem. Zmarł nagle w nocy 8 października 1473 roku w Krakowie. Jego bracia Bartłomiej  i  Mikołaj, zamiast do Gniezna, jak to miało nastąpić, po cichu w nocy wywieźli ciało z Krakowa do rodzinnych Iwanowic, gdzie pochowali je w podziemiach kościoła iwanowickiego. 

 

 

relikwie bł.Franciszka Stryjasa
relikwie bł.Franciszka Stryjasa

Błogosławiony Franciszek Stryjas

       Wielki człowiek, który dał świadectwo heroicznej miłości, uwieńczonej ofiarą życia za wiarę i ukazał z jaką mocą owocowała w nim łaska Zbawiciela. Franciszek Stryjas został zaliczony do grona błogosławinych świeckich jako niezwykły katecheta, bo najbardziej zwykły. 13 czerwca 1999 roku Jan Paweł II dokonał beatyfikacji w Warszawie 108 polskich męczenników  - ofiar faszyzmu. Wśród owych osób beatyfikowanych męczenników znalazło się 3 biskupów,52 kapłanów diecezjalnych, 26 kapłanów zakonnych, 3 kleryków, 7 braci zakonnych, 8 sióstr zakonnych i 9 wiernych świeckich. Wśród tych ostatnich znajduje się błogosławiony Franciszek Stryjas – świecki apostoł.   Prosty człowiek, wzięty  z ludu. To on w czasie okupacji niemieckiej przygotowywał dzieci do Pierwszej Komunii Świętej  i za to został zamordowany przez hitlerowców. Błogosławiony Franciszek Stryjas w przeciągu ponad trzech lat przygotował do I Komunii Świętej około 300 dzieci. Impulsem do tej jego misji było wezwanie, które usłyszał w sennym widzeniu od Matki Bożej: „ucz dzieci modlitwy, gdyż nie ma kapłanów, a wojna jeszcze długo się nie skończy”.

           Urodził się 26 stycznia 1882 roku w Popowie w parafii Iwanowice. W 1886 roku w Popowie znajdowało się 45 gospodarstw złożonych z typowych, drewnianych zagród chłopskich: domu mieszkalnego, stodoły i obory oraz innych niewielkich budynków gospodarczych.Rodzicami jego byli: Marcin i Antonina z domu Włudarek. Sakrament chrztu świętego Franciszek przyjął w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Katarzyny w Iwanowicach. Na drugi dzień po narodzinach 27 stycznia 1882 roku. Rodzicami chrzestnymi byli Walenty Kubik i Zofia Bartoszek. Dzieciństwo                         i młodość spędził w Popowie, już od pierwszych lat musiał pomagać ojcu w różnych pracach rolnych. Ich dziewięciomorgowe gospodarstwo (około 5 hektarów) należało do średniej wielkości majątków we wsi. Do szkoły początkowej ogólnej w Szczytnikach uczęszczał tylko przez  przekazali mu nie tylko podstawy wiedzy i nauczyli prowadzić gospodarstwo, ale przede wszystkim- jako osoby głęboko religijne - zaszczepili w nim żywą wiarę i umiłowanie Boga, a także ducha patriotyzmu.

        W 1901 roku poślubił Józefę Kobyłkę i osiedlił się w Kuczewoli. Z żoną Józefą miał siedmioro dzieci:

- syn Michał Konstanty urodzony i ochrzczony w 1902 roku.

- córka Józefa urodzona 5 września1903 roku.

- córka Marianna urodzona i ochrzczona w 1906.

- córka Stanisława urodzona i ochrzczona w 1907 roku. 

- syn Kazimierz urodzony i ochrzczony w 1909 roku.

- syn Jan urodzony i ochrzczony w 1914 roku.

- syn Józef urodzony i ochrzczony w 1917 roku.

 Po wielu latach wspólnego życia,  wychowywania dzieci i prowadzenia gospodarstwa żona Stryjasa zapadła na ciężką chorobę. O jej życie Franciszek walczył  9 lat, aby ratować życie żony sprzedał prawie cały swój majątek. Niestety żony nie udało się uratować, zmarła 16 lipca 1930 roku.

         Po jej śmierci Franciszek ożenił się po raz drugi z wdową Józefą Nosal z domu Lejman. Po ślubie zamieszkał gospodarstwie żony we wsi Takomyśle, w parafii Chełmce. Od tego momentu życia na stałe związał się z parafią Chełmce. Takomyśle  to niewielka miejscowość leżąca nad rzeką Pokrzywnicą, posiadająca na początku XX stulecia 13 zagród chłopskich i 90 mieszkańców. Nowe gospodarstwo Franciszka obejmowało około 5,5 hektara, murowany dom mieszkalny i oborę oraz drewnianą stodołę i niewielką szopę.W dniu 3 września 1939 Kalisz wraz z przyległymi mu okolicami, został zajęty przez okupanta.  5 października 1940 roku zostali zabrani do obozu koncentracyjnego w Dachau księża z parafii Chełmce. Tego dnia został zamknięty kościół parafialny. Władze niemieckie zamknęły również kościoły w sąsiednich  parafiach: w Godzieszach i Opatówku.

Poczynając od chwili zamknięcia kościoła parafianie nie ustawali w modlitwach, modlili  się indywidualnie, w rodzinach oraz zespołowo lub kilka rodzin łącznie. Za zorganizowanie zbiorowej modlitwy groziło wywiezienie do obozu koncentracyjnego lub kara śmierci. Wiosną 1940 roku na terenie parafii Chełmce zorganizowano zbiorowe nauczanie dzieci katechizmu i przygotowanie do I Komunii Świętej. Katechizację prowadzono w konspiracji. Inicjatorem i organizatorem katechizacji był Franciszek Stryjas. Emilia Piechota uczennica Franciszka Stryjasa swoją naukę wspomina następująco: „Uczyliśmy się na łąkach, w lesie, pod rozłożystymi lipami, pod cienistymi wiązami, na polanach pełnych krzewów, nad rzeką. W dni pochmurne, deszczowe i chłodne gromadziliśmy się w stodołach, czasem w drewnianej chacie „Sobisia”, gdzie stały ławy i kilka ubogich sprzętów, a grube okiennice mało wpuszczały światła słonecznego”.

        Franciszek był z natury człowiekiem skromnym i prostym, wzorowym mężem i ojcem, a także dobrym gospodarzem. Odznaczał się żywą wiarą i szczególną pobożnością Maryjną. Posiadał uzdolnienia pedagogiczne i bardzo kochał dzieci. Już od młodości marzył o tym, by móc je nauczać o Bogu. Pragnienie to spełniło się w czasie okupacji hitlerowskiej, ale zostało okupione przez niego wysoką ceną – własnego życia. Łącząc wewnętrzną pobożność  z chłopskim uporem złożył w swoim domu,                            w Takomyślach, w Saczynie,    Szałem, Wolicy, Stobnie konspiracyjne punkty katechetyczne. Pracował z narażeniem życia, świadomy męczeńskiej śmierci. Naukę pacierza i katechizmu traktował jako misję ewangeliczną. Jedni uwielbiali go za to inni wyśmiewali. Pokazał, że ludzie świeccy mogą też apostołować. Treścią szarych, wojennych dni, błogosławionego Franciszka Stryjasa stała się nauka religii. Franciszek był trapiony przez Niemców. Każdy przeczuwał, że śmierć zagląda mu w oczy. Kto życzliwy ostrzegał, upominał go, ale on prowadził swój dzieło wytrwale. 

            Dnia 20 lipca 1944 roku został wezwany na posterunek żandarmerii w Opatówku. Tam był przesłuchiwany i torturowany przez dwa dni. Oskarżono go o to, że jest ukrywającym się księdzem katolickim i prowadzi tajne nauczanie religii. Później wywieziono go do Gestapo w Kaliszu na dalsze tortury

i przesłuchania. W dniu  31 lipca 1944 roku w więzieniu Sługa Boży zakończył życie na skutek tortur zadanych w toku śledztwa prowadzonego przez Gestapo.

         Błogosławiony Franciszek Stryjas dobrze rozumiał, że powołanie chrześcijańskie jest powołaniem do apostolstwa, które przejawia się w różnorodności posługiwania. Całe jego życie to służba Bogu i bliźniemu. W swoim życiu kierował się prawem miłości.

         Pamięć o katechetycznej działalności  Błogosławionego, okupionej przez niego ofiarą własnego życia, utrwalona została w dwóch tablicach pamiątkowych.  Pierwszą z nich umieszczono w sierpniu 1954 roku – staraniem powojennych księży proboszczów  Chełmskiej parafii. Natomiast drugą wmurowano w maju 1992 roku z inicjatywy władz  Gminy Godziesze w jedna ze ścian Szkoły Podstawowej w Saczynie.

         Jan Paweł II podczas siódmej pielgrzymki do Polski na  uroczystej Mszy św. beatyfikacyjnej wyniósł na ołtarze 108 polskich męczenników – ofiar faszyzmu, wśród których znalazł się Franciszek Stryjas.